Na tylnej okładce "Rocznika Gdyńskiego" (nr. 14 z 1999 roku) zamieszczono schemat gdyńskich dzielnic autorstwa Grzegorza Leszczuka wraz z datami przyłączenia ich do Gdyni. Już pobieżny jego przegląd daje sporo informacji o przestrzennym rozwoju miasta, który trwał od roku 1925 wraz z przyłączeniem Oksywia, do 1975 kiedy przyłączono Chwarzno i Wiczlino. Skomentowanie całego schematu mogłoby stanowić treść osobnego artykułu, a to z kolei wiązałoby się z powtarzaniem treści zawartych w opracowaniach takich autorów jak Małkowski czy Ostrowski, a także niektórych haseł "Encyklopedii Gdyni".
W tym kontekście zdecydowałem się na uzupełnienie omawianego schematu o znane mi, a pominięte osiedla i kolonie wchodzące w skład dzielnic Gdyni. Uznałem, że takie podejście do tematu ocali je od zapomnienia i posłuży do zachowania wiedzy o nich dla kolejnych pokoleń gdynian.
Zacznijmy od dzielnicy najlepiej mi znanej - od Cisowej. Obecna Cisowa to "zlepek" kilku przyczółków, zabudowań i "dzielnic" czy osiedli. Na ten temat pisałem już gdzie indziej, dlatego tutaj tylko przypomnę pewne sprawy. Stara Cisowa, czyli Ćmirowo, to rejon ulic: Pszenicznej, Owsianej, Zbożowej, po zalesione wzgórza powyżej cisowskiego cmentarza. Z biegiem lat, a szczególnie w pierwszej połowie XX wieku w Ćmirowie powstała luźna zabudowa Cisowej, powstał tak zwany Babski Figiel, Strasznica, Cisowskie Pustki, a po drugiej stronie torów kolejowych Meksyk. W okresie późniejszym w rejonie Strasznicy wybudowano "za Gierka" osiedle Sibeliusa, a na polach uprawnych pomiędzy ul. Owsianą a Zbożową powstało skupisko wieżowców i pawilonów handlowo-usługowych. Przeobrażeniu uległo też samo Ćmirowo, głównie na skutek przeprowadzenia tędy dwupasmowej ul. Morskiej oraz licznych wyburzeń starej zabudowy.
Podobnej transformacji uległa Chylonia, która przez minione 100 lat zmieniła się nie do poznania. Stara Chylonia, ta z rejonu ul. Św. Mikołaja i Wiejskiej rozrosła się we wszystkich kierunkach. Już w okresie przedwojennym Chynonia wchłonęła Demptowo, częściowo tereny przy ul. Kartuskiej (później tzw. osiedle Gniewska), a po przeprowadzeniu ul. Morskiej, po obu stronach jej stronach wyrosły bloki i wieżowce. Enklawą, a raczej rodzajem skansenu pozostała część Meksyku aż po Pogórze Dolne. Mówiąc o Chyloni pamiętać warto o dwóch koloniach stanowiących integralną część tej dzielnicy o Kolonii Kolejowej i Kolonii Lotniczej. Pierwsza znajdowała się ona za torami kolejowymi koło przystanku SKM Gdynia Grabówek, na wysokości dawnego kina "Promień" (za PRL-u mieściła się tam między innymi dyrekcja "Warsu - Wagonów", dysponenta wagonów sypialnych i restauracynych). Z kolei Kolonia Lotnicza leżała pomiędzy Demptowem, a Cisowskimi Pustkami. Kolonia ta składała się z kilkunastu domów kilkurodzinnych wybudowanych przez Niemców dla ich lotników służących na lotnisku w Rumi i w Torpedowni na Babich Dołach.
Innym "reliktem" pochodzącym aż z lat 20. XX wieku jest kilka domków przy ulicy Wiejskiej jej styku z ulicą Hutniczą. Dawniej prowadził tędy "skrót" w kierunku na Oksywie, a potocznie nazywano go "chylońskimi łąkami". Stąd było blisko do portu i stoczni, więc zamieszkiwali tam robotnicy i urzędnicy tych instytucji. Domy te miały charakter substandardowy, czyli bez elektryczności, bieżącej wody i kanalizacji, sprawiało to, że czynsz za mieszkania (zwykle dwuizbowe to jest pokój z kuchnią) był bardzo niski.
Pomiędzy Starą Chylonią a Grabówkiem (rejon Nowej Gdyni), w kierunku na zalesione pagórki, powstały Leszczynki I i II. Dalej na wzgórzu znalazły się slumsy (później nazwane Wzgórzem Komuny Paryskiej), które "zamaskowane" od strony ul. Morskiej przez bloki i w ograniczonej wersji przetrwały do dziś.
W śródmieściu oryginalnym zabytkiem z czasu budowy portu na tak zwanych Oksywskich Piaskach jest Kolonia Rybacka położona przy ul. Waszyngtona (dawna ul. Nadbrzeżna). To tutaj wykwaterowano na początku lat 20. XX wieku rodziny rybaków z terenów niezbędnych do budowy portu.
Po przeciwnej stronie śródmieścia, tam gdzie kończy się ul. Świętojańska, idąc od strony Orłowa znajdował się przysiółek św. Jana. Dawniej był tu zajazd, kilka zabudowań, studnia i rozstaje dróg - jedna wiodąca w kierunku Wejherowa i druga na Oksywie. Ta ostatnia to obecnie główna ulica śródmieścia, czyli ul. Świętojańska. O istnieniu przysiółka świadczy również figura św. Jana i kilka starych lip, o czym już kiedyś wspominałem. Nieco dalej, po drugiej stronie torów w kierunku Małego Kacka, nieopodal ulicy Stryjskiej, na kilka zapyziałych domków, to tak zwana Psia Górka. Jakiś czas temu podano do publicznej wiadomości informację o zamiarze rewitalizacji Psiej Górki. Na czym owa rewitalizacja miała by polegać nie podano. Na razie jest ona odgrodzona od widoku z ulicy i kolei płotem dzwiękochłonnym.
Na Kępie Oksywskiej zmian na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci było więcej. Kto z przeciętnych mieszkańców Gdyni wie gdzie znajduje się Suchy Dwór, Stefanowo, Kacze Doły czy osiedle Paged o którym pisałem?
Zachęcam mieszkańców osiedli i przysiółków pominiętych w tym tekście aby swoimi komentarzami ocalili od zapomnienia nazwy miejsc swojego zamieszkania wzbogacając tym samym naszą wiedzę o "Wielkiej Gdyni" jak kiedyś mawiano.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 1 czerwca 2017
piątek, 4 kwietnia 2014
Zniknęły z krajobrazu miasta
Powracający po latach nieobecności gdynianin, nie poznał by swojego
miasta. Może to stwierdzenie jest nieco na wyrost, ale jest w nim coś na
rzeczy. Wprawdzie główne ulice śródmieścia nie zmieniły swojego biegu, a przy
nich stojące kamienice nadal stoją na swoich miejscach, to jednak zaistniałe
zmiany – duże i małe – poprzedni krajobraz znacznie zmieniły. Przybyło nie
tylko nowych gmachów np. na Placu Kaszubskim, Skwerze Kościuszki i w rejonie
przystanku SKM św. Maksymiliana, ale także przybyło nowych arterii
komunikacyjnych (ul. Władysława IV, węzeł św. Maksymiliana, ul. Różowa i splot
wiaduktów i kładek na węźle F. Cegielskiej). Lecz nie o nich tu będzie mowa, a
o tym co ubyło, co przestało istnieć, a co jeszcze tkwi w pamięci starych
mieszkańców, tych którzy mieszkają tu „od zawsze”, którzy spędzili tu całe
życie.
I tak w śródmieściu zginęły pawilony naprzeciwko Poczty
Głównej przy ul. 10 lutego, stanął w tym miejscu Dom Towarowy „Batory”. Znikł
pawilon handlowy przy kościele NMP przy ul. Świętojańskiej róg Zygmuntowskiej,
w którym mieściła się kawiarnia, kiosk „Ruchu”, bar z alkoholem i kwiaciarnia.
Dzisiaj jest tu plac przykościelny i pomnik Jana Pawła II.
Sporo zmian nastąpiło też w rejonie Grabówka. Tu gdzie
poprzednio mieścił się Skład Opałowy, jakieś szopy magazynowe i zakład
mleczarski „Kosakowo”, teraz są nowoczesne markiety handlowe.
To tylko niektóre z większych zmian. W całym mieście widać
także zmiany mniej okazałe, nie mniej istotne i składające się na klimat i
krajobraz. I tak zniknęły z ulic całkowicie wozy konne, w ich miejsce wzrósł
niewspółmiernie ruch samochodów. Z ulic zniknęły też sterty skrzynek z
butelkami po mleku, a także roznosiciele, którzy wczesnym rankiem dostarczali
mleko pod drzwi mieszkań. W lecie nie widać na ulicach saturatorów z wodą
gazowaną, a także wózków z których sprzedawano lody.
W stałej sieci handlowej w mieście nie widzi się sklepów
rybnych. Z licznych Barów Mlecznych w Śródmieściu pozostał tylko bar
„Słoneczny”. Z krajobrazu zniknęły kina, w te miejsce powstały dwa kompleksy
kinowe. Zniknęło też większość kawiarni i restauracji w naszym mieście, w
dotychczasowych miejscach pozostały tylko nieliczne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)