piątek, 4 kwietnia 2014

Zniknęły z krajobrazu miasta

Powracający po latach nieobecności gdynianin, nie poznał by swojego miasta. Może to stwierdzenie jest nieco na wyrost, ale jest w nim coś na rzeczy. Wprawdzie główne ulice śródmieścia nie zmieniły swojego biegu, a przy nich stojące kamienice nadal stoją na swoich miejscach, to jednak zaistniałe zmiany – duże i małe – poprzedni krajobraz znacznie zmieniły. Przybyło nie tylko nowych gmachów np. na Placu Kaszubskim, Skwerze Kościuszki i w rejonie przystanku SKM św. Maksymiliana, ale także przybyło nowych arterii komunikacyjnych (ul. Władysława IV, węzeł św. Maksymiliana, ul. Różowa i splot wiaduktów i kładek na węźle F. Cegielskiej). Lecz nie o nich tu będzie mowa, a o tym co ubyło, co przestało istnieć, a co jeszcze tkwi w pamięci starych mieszkańców, tych którzy mieszkają tu „od zawsze”, którzy spędzili tu całe życie.

I tak w śródmieściu zginęły pawilony naprzeciwko Poczty Głównej przy ul. 10 lutego, stanął w tym miejscu Dom Towarowy „Batory”. Znikł pawilon handlowy przy kościele NMP przy ul. Świętojańskiej róg Zygmuntowskiej, w którym mieściła się kawiarnia, kiosk „Ruchu”, bar z alkoholem i kwiaciarnia. Dzisiaj jest tu plac przykościelny i pomnik Jana Pawła II.

Sporo zmian nastąpiło też w rejonie Grabówka. Tu gdzie poprzednio mieścił się Skład Opałowy, jakieś szopy magazynowe i zakład mleczarski „Kosakowo”, teraz są nowoczesne markiety handlowe.

To tylko niektóre z większych zmian. W całym mieście widać także zmiany mniej okazałe, nie mniej istotne i składające się na klimat i krajobraz. I tak zniknęły z ulic całkowicie wozy konne, w ich miejsce wzrósł niewspółmiernie ruch samochodów. Z ulic zniknęły też sterty skrzynek z butelkami po mleku, a także roznosiciele, którzy wczesnym rankiem dostarczali mleko pod drzwi mieszkań. W lecie nie widać na ulicach saturatorów z wodą gazowaną, a także wózków z których sprzedawano lody.


W stałej sieci handlowej w mieście nie widzi się sklepów rybnych. Z licznych Barów Mlecznych w Śródmieściu pozostał tylko bar „Słoneczny”. Z krajobrazu zniknęły kina, w te miejsce powstały dwa kompleksy kinowe. Zniknęło też większość kawiarni i restauracji w naszym mieście, w dotychczasowych miejscach pozostały tylko nieliczne.

4 komentarze:

  1. Zapewne pamięta Pan,Panie Michale masarnie i garmażernie w rejonie ul.Kalksztajnów,wytwórnie wód gazowanych "Gdynianka" i "Kaszubska" bliżej dworca Gdynia Gł.Były też przetwórnie na ul.Starowiejskiej 26 i Świętojańskiej 100.Wspomnę też o masarni na Obłużu i majonezowni na Oksywiu.Ile to było miejsc pracy? /pracowaliśmy na dwie zmiany/, a gdzie te obiecane miejsca pracy w Coca coli na ul.Hutniczej???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cyt.: " gdzie te obiecane miejsca pracy"...
      No właśnie, ile miejsc pracy pan stworzył?
      Żadnego?
      Zamiast narzekać, proszę działać!

      Usuń
  2. Czy ktoś pamięta pewną dziwną konstrukcję koloru zielonego, stojącą kiedyś na chodniku przy ul. Dworcowej? Wyglądało to na jakiś stary dystrybutor paliwa. Stało na wysokości ówczesnego hotelu.

    OdpowiedzUsuń
  3. ...o ile dobrze kojarzę to faktycznie był to dystrybutor paliwa,ale tylko dla autobusów Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji póżniej WPKGG.

    OdpowiedzUsuń