wtorek, 25 grudnia 2012

Natasza

Jadąc ul. Legionów w kierunku redłowskiego szpitala PCK mijamy żołnierski cmentarz są tu mogiły Obrońców Wybrzeża z września 1939 roku, mogiły kilku ofiar przeniesionych z Piaśnicy, a także ponad 1300 grobów poległych żołnierzy radzieckich, którzy oddali swe życie w walkach z Niemcami marcu 1945 roku. Tych grobów jest najwięcej, bo też walki o wyzwolenie Gdyni były długotrwałe i krwawe (pisałem o tym już wcześniej na moim blogu tutaj i tutaj). Wobec setek poległych, kilka lat po wojnie, pomyślano o ich upamiętnieniu stosownym pomnikiem. Był rok 1949. Już w lutym tego roku zawiązał się w Gdyni - cytuję za Dziennikiem Bałtyckim” z dnia 13 lutego samorzutnie obywatelski komitet budowy pomnika braterstwa polsko – radzieckiego”, który postanowił zlokalizować taki pomnik na Skwerze Kościuszki.

Z tej notki dowiadujemy się również, że podobny komitet powstał już w 1947 roku lecz nie przejawiał żadnej działalności.

Wtedy, w lutym 1949, sytuacja polityczna kraju była zupełnie inna. W zasadzie rozprawiono się z opozycją, spacyfikowano PSL, a co najważniejsze w grudniu 1948 roku doprowadzono do powstania PZPR monopartii rządzącej od tego momentu w kraju. Był więc sprzyjający klimat dla takich pomnikowych przedsięwzięć.

Po dwóch latach - w lutym 1951 roku - zaprezentowano społeczeństwu gdyńskiemu koncepcje tego pomnika. Pomnik składać się miał z dwóch części, z cokołu zdobionego płaskorzeźbami, oraz ustawionej na nim figury przedstawiającej dziewczynę trzymającej sztandar.

Równocześnie zwrócono się do gdynian z apelem o zakup  cegiełek wyemitowanych przez Komitet Budowy Pomnika Braterstwa Polsko – Radzieckiego. Z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży zamierzano finansować budowę tego pomnika. Cegiełki te miały różne nominały, miały je rozprowadzać organizacje społeczne - głównie TPPR – a jak apelował „Głos Wybrzeża” - winny się one znaleźć w każdej rodzinie. Jak przebiegała ta akcja w praktyce, dziś trudno ustalić. Przypuszczam, że nie obeszło się bez odpowiednich dotacji. Faktem jest, że w październiku 1953 roku, a więc po czterech latach od utworzenia Komitatu Budowy, ów pomnik stanął jak zakładano na Skwerze Kościuszki. Gdynianie szybko nazwali statuę dziewczyny z pomnika Nataszą.


Odtąd pomnik ten stał na Skwerze przez 37 lat, a więc przez większość PRL-u. Pod nim odbywały się różne uroczystości, apele poległych, capstrzyki, uroczyste warty, składanie kwiatów i wieńców z okazji ówczesnych świąt państwowych.

Po transformacji ustrojowej 1989 roku zdecydowano, aby pomnik ten, usunąć ze Skweru Kościuszki. Demontaż nastąpił 22 lipca 1990 roku, a Nataszę przeniesiono na Cmentarz Redłowski i ustawiono w zagajniku przy grobach radzieckich żołnierzy. Cokół stał jeszcze przez kilka miesięcy wreszcie i on zginął ze Skweru. Gdzie go przeniesiono - nie zdołałem ustalić.

Sic transit gloria mundi. 

Na koniec jeszcze zdjęcie Nataszy zrobione w grudniu 2012. 

Natasz na żołnierskim cmentarzu w Redłowie (09.12.2012).


1 komentarz:

  1. W lutym 2009 - a więc już blisko 4 lata temu - pojawił wątek na Pom. Forum Eksploracyjnym. Na zapleczu Liceum Plastycznego w Orłowie znajdował się wtedy cokół (a właściwie jego resztki). Jak i kiedy się tam znalazł? I czy cokolwiek nadal z niego pozostało? To zadanie dla autora bloga. ;)
    http://forum.eksploracja.pl/viewtopic.php?f=8&t=11732&p=96751&hilit=plastycznego#p96751

    OdpowiedzUsuń